20 kwietnia 2012

trochę matematyki ślubnej :)

Kiedy kończyłam pracę nad zaproszeniami dla Sylwii i Bartłomieja, przyszedł mi do głowy pomysł aby podsumować wszystko to czego użyłam do ich przygotowania.
Dodam, że oprócz zaproszeń (90 szt.) powstały jeszcze winietki (160szt.), zawieszki na alkohol (125szt.), pudełeczka na słodkości dla gości (160 szt.), pudełeczka na ryż i płatki kwiatów (5 szt.), pudełko na pamiątki ślubne, albumy dla rodziców i dziadków oraz księga gości.

Był to naprawdę pracowity czas dla mnie a także dla mojej siostry, bez której nie powstałaby cała masa skręcanych różyczek....
Całość powstała na wspaniałym papierze UHK Babie lato Pszczółka Maja, dodatkowo wytłoczonym folderem do embossingu .

Efekty i podsumowanie "matematyczne" - poniżej:



Liczby niech powiedzą same za siebie :):)
papierowe różyczki - wycięte ręcznie i skręcone przez moją Siostrę DZIĘKUJĘ raz jeszcze - 1160 sztuk
listki - dziurkacz spisał się świetnie -  1250 sztuk
motylki - tu także dziurkacz poradził sobie super - 180 szt.
perełki - 1160 sztuk
ramka z wykrojnika - 90 sztuk (nie wspominając tych, które albo pogniecione, albo rozerwane...)
satynowa tasiemka - 128 metrów
papier UHK - ok. 65 arkuszy







Po zakończeniu prac - poszłam po rozum do głowy i  zakupiłam wykrojnik do robienia różyczek :)
Pozostałe zdjęcia (winietki,zawieszki,pudełeczka) pokażę w późniejszym terminie.
Teraz czeka na mnie identyczne zamówienie - jedynie zmienił się kolor - na odcienie fioletów, lila i ekrii :)
Trzymajcie kciuki :)

Pozdrawiam serdecznie :)

3 komentarze:

  1. O matko, podziwiam, w życiu nie dałabym rady z takim hurtem!! :O

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, szacunek! :) I wszystkie takie piękne i dopracowane...

    OdpowiedzUsuń